Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film amerykański. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą film amerykański. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 1 marca 2018

WALL E



W czasie ostatnich kilku zajęć koła filmowego oglądaliśmy film animowany "WALL E", opowiadający o dwóch robotach. Jeden z głównych wątków to także opowieść o ludziach, którzy musieli uciec z Ziemi, bo za bardzo ją zaśmiecili. Teraz mieszkają na luksusowym statku kosmicznym "Aksjomat". 
Film powstał w studiu Walta Disneya przy współpracy z wytwórnią Pixar. Wyreżyserował go Andrew Stanton. 
"WALL E" bardzo nam się podobał, bo był mieszanką kina akcji, komedii, dramatu i science fiction. Świetna była także animacja w technice 3D. 

czwartek, 23 marca 2017

Zaczarowana

Film "made by Walt Disney". Ale to prawdziwa gratka dla kinomanów - oto film, który nabiera zupełnie innego znaczenia, jeśli ma się na temat kina nieco wiedzy. Jak tę wiedzę zdobyć? Oglądając filmy rzecz jasna (i czytając naszego bloga). 
W każdym razie rzecz jest królewnie, która prosto z bajki (animowanej) zostaje wysłana (przez złą macochę, która okazuje się wiedźmą, a jakże) do naszej ziemskiej rzeczywistości. Jest to komedia omyłek (w roli nieprzyzwyczajonej do życia w rzeczywistości, gdzie i wszystko kończy się dobrze  - Amy Adams), ale także niejako Disney w Disneyu. Są odniesienia do "Królewny Śnieżki", "Śpiące Królewny" i "Kopciuszka" (czyli starych, klasycznych już dziś bajek). Wszystkie atrybuty bohaterek i bohaterów tych filmów (ich śpiew, naiwność, ich białe rumaki, zamki z wieżami, zwierzątka biegnące z pomocą itp.) zostają tu wykorzystane do pośmiania się z siebie. To Disney w wersji autoironicznej i zapewniamy was, że jest się z czego pośmiać. Są także odwołania do historii kina w ogóle (na przykład do pierwszego filmu o King Kongu z 1933r. ). Polecamy!



czwartek, 1 grudnia 2016

Matylda



Matylda
Jest to bardzo ciekawy, zachwycający film o dziewczynce posiadającej nadludzką inteligencję, Matyldzie. Była córką pana Wormwooda - oszusta zajmującego się sprzedażą ”nowiutkich” samochodów i pani Wormwood, która nie widziała nic oprócz czubka swojego nosa. Miała także niemiłego, dokuczliwego brata Michaela.
Życie małej składało się głównie z chodzenia do biblioteki i z czytania książek. Lecz w końcu Matylda poszła do szkoły pani Trunchbull. Kobiety nie znającej litości, nie tylko dla dzieci. Mówiła „weź kij i dzieci bij”. Film miał zdecydowanie komediowy charakter, ale w tym filmie można było nie tylko się pośmiać, lecz także wzruszyć i zdenerwować. Były momenty trzymające w napięciu, ale także pogodne.
Myślę, że film był bardzo ciekawy, a aktorzy niesłychanie dobrze wcielali się, nie tylko w dobre radosne postacie, ale też w złe  i ostre. Przyjemnie oglądało się tak dobrze zrobiony film.
                                                                              Urszula Ż.

                                                                   uczennica klasy VI

poniedziałek, 7 marca 2016

Kino Nowej Przygody. Czyli "The Goonies".


Ostatnimi czasy zatrzymaliśmy się na dłużej przy tzw. Kinie Nowej Przygody (określenie krytyka filmowego Jerzego Płażewskiego). Ten rodzaj kina narodził się pod koniec lat 70., a jego ojcami chrzestnymi zostali Steven Spielberg ( jego "Bliskie spotkania trzeciego stopnia", uznawane za jeden z pierwszych filmów gatunku zostały nakręcone w 1977r.) i George Lucas, autor, co oczywiste, "Gwiezdnych wojen".
Mianem Kina Nowej Przygody zaczęto nazywać filmy z gatunku science fiction, fantasy lub kino przygodowe, ale zupełnie inaczej przygotowane niż dotychczas. Po pierwsze akcja w tym filmach jest naprawdę wartka - przygoda goni przygodę, bohater nie ma chwili wytchnienia od napisów początkowych do końcowych (wystarczy wspomnieć "Indianę Jonesa" - zresztą fragment "Poszukiwaczy zaginionej arki" widzieliśmy na zajęciach). Po drugie po raz pierwszy w historii kina efekty specjalne wysunęły się na czoło peletonu, jeśli chodzi o język filmowy, i choć dziś filmy sprzed 30 lat nie powalają już na kolana jak te dzisiejsze obrabiane w setkach programów komputerowych, to i tak robią niezłe wrażenie. Po trzecie -  z założenia było to kino czysto rozrywkowe, komercyjne, zatem miało szeroki krąg odbiorów. Pozbyto się scen przemocy i scen dla dorosłych, na Kino Nowej Przygody można było wybrać się całą rodziną. 
Na zajęciach obejrzeliśmy jeden z najdoskonalszych filmów w obrębie gatunku, film będący ukłonem w stronę młodego widza, czyli "The Goonies". Opowiada on o grupce przyjaciół, którzy znajdują na strychu mapę prawdziwego pirata sprzed wieków, ruszają zatem według napisanych na niej wskazówek po skarb. W ślad za nimi udaje się pewna włoska rodzina bandytów, której przewodzi matka-mafioso. 


Film jest bardzo zabawny, dzieciaki przeżywają niesamowite przygody, nie brakuje tu ani napięcia, ani humoru. Jest to spełnienie dziecięcego marzenia każdego widza o znalezieniu mapy prowadzącej do skrzyni pełnej złota (w tym wypadku to akurat piracki statek ukryty w podziemnej jaskini). No i paczka przyjaciół z połowy lat 80. (film jest dokładnie z roku 1985) nie ma do dyspozycji internetu, komputera itp. Ma siebie, czas spędzany razem, rozmowy w cztery oczy. I wyobraźnię. 
W rolach głównych - ceniony dziś Josh Brolin, Sean Astin, Corey Feldman (jeden z najważniejszych aktorów dziecięcych lat 80.). Reżyserem filmu był Richard Donner, producentem Steven Spielberg, a autorem scenariusza Chris Columbus, znany później jako autor "Kevina samego w domu".
Polecamy! 


wtorek, 12 stycznia 2016

WALL E

Recenzja filmu WALL E autorstwa uczniów klasy IVc uczęszczających na Koło Filmowe.
Tydzień temu oglądaliśmy film animowany "WALL E". To film o robocie, który sprząta świat za nas.
Pewnego dnia na Ziemię została wysłana (na poszukiwanie oznak życia) sonda EVE. I tak zaczyna się niezwykła przygoda dwóch myślących i czujących maszyn, które rozpoczynają batalię o uratowanie życia na naszej planecie. Okazują się o wiele bardziej sympatyczne i pełne emocji niż ludzie.
Ten film powstał w 2008r. w studiu Walta Disneya we współpracy ze studiem PIXAR. Reżyserem i autorem scenariusza był Andrew Stanton.
"WALL E" jest filmem animowanym (animacja w technice 3D), familijnym i science fiction. Wyprodukowano go w Stanach Zjednoczonych.
Pomysł na film i sam film bardzo nam się podobał. Niektóre sceny np.: spotkanie z EVE, wystrzelenie głównego bohatera w kapsule ratunkowej i latanie z EVE w kosmosie były naprawdę fantastycznie
zrobione.
"WALL E" otrzymał Oscara w kategorii najlepszy film animowany w 2009r.
Bardzo nam się ten obraz podobał, chętnie obejrzymy go jeszcze raz i polecamy go innym.